[No a Ginny nadal się śmiała.]
Tak zaczęła się bitwa na poduszki. Po chwili zeszli prawie wszyscy. Dobrze że był piątek , bo bitwa trwała do 1 w nocy , do czasu gdy przyszła McGonagall i zagoniła nas do łóżek. Dobrze wiedziała że nie będziemy jeszcze spać , ale próbowała przynajmniej. Pomimo zakazu chłopcy przyszli do dormitorium dziewczyn. Wygłupiali się , a wszystko było z Magicznego Sklepu Dowcipów Weasleyów. Po jakiejś chwili ktoś zapukał do drzwi. a byli to.. ślizgoni. Na czele z Draco.
- Doberek , można? - spytał .
- Y . Ja.. Jasne - zająknęła się Herm.
Ciekawe skąd znali hasło. Hm.. lepiej nie pytać.
-Dość głośno tu było więc przyszliśmy. Lubimy głośnie imprezy. - dodał. Miona przewróciła oczami , i spostrzegła że Ginny patrzy na nią z triumfem w oczach. Zmroziła ją wzrokiem. Popatrzyła na nią niewinnie. Kątem oka zobaczyła również że pan Diabeł patrzy się na wiewiórkę. Ochocho coś czuję że to będzie miłość. Ginn już dawno mówiła coś o Zabinim. Nie zbytnio jej wtedy słuchała , musiała przyznać. ,, Impreza'' szła ku końcowi. Większość osób już wyszło , a na nogach trzymało się cztery osoby : Ona , Draco , Ginny i Mops (Parkinson). Ona jak zwykle trzymała się z Draconem. Trzymała to za dużo powiedziane. Ona się do niego kleiła. Przez Mione przeszło dziwne uczucie i ukucie w sercu. Na oczy cisnęły jej się łzy. Wybiegła z pokoju nie zaszczycając blondyna nawet uśmiechem na dobranoc. Poszła do łazienki . Jesteś w nim zakochana , mówił głosik w jej głowie. Wcale nie , odpowiedziała groźnie. Człowieku to widać. Widać że nie jest Ci obojętny . Tak jak Ty jemu. - odpowiedział. A co ty możesz wiedzieć? Jesteś tylko wymysłem mojej durnowatej wyobraźni - powiedziała groźnie. Siedź cicho z łaski swojej. Wkurzyła się maksymalnie. Jeszcze wspomnisz moje słowa- powiedział ktoś i zniknął. Chciałby. Poczuła że pierwsze łzy spadają po jej policzkach. Taką zapłakaną spotkał ją Draco Malfoy.
________________________
Miona. Nie płacz. Nie wiem co Ci jest ale do cholery nie płacz. Błagam. - mówił w myślach.
- Cholera Miona. Co ci się dzieje. Nie płacz. - powiedział tym razem na głos. Wziął dziewczyne w objęcia. Ta wtuliła się w niego. On wziął ją na ręce i zaniósł do łóżka. Odczepił jej palce od swojej koszuli i już miał odejść , gdy ona powiedziała - Nie, Draco zostań , proszę. - zdezorientowany podszedł do jej łóżka i położył się obok. Ona natychmiast się do niego przytuliła...
________________________________________
Dwa rozdziały w ciągu jednego dnia. XD
fajnie się poczułem jak opisałaś tą imprezę. Rozdział krótki ale fajny ;)
OdpowiedzUsuńSuper. Czekam na NN.
OdpowiedzUsuńBellaSwan2002
Nie podoba mi sie, ze pominelyscie najwazniejszy watek, czyli przekonanie sie draco do hermiony i na odwrot. U was to stalo sie za szybko. A historia jest ogolnie spoko, jestem ciekawa jak to wyciągniecie na prostą :P.
OdpowiedzUsuń