[..No niech go diabli
strzelą!..]
-Hmm.. To co teraz zrobimy? – zapytał
-My ? To już nie masz dość łażenia za szlamą ? – zamknęła oczy.
Nie odzywał się. Nagle wybuchł.
-Do cholery jasnej! PRZESTAŃ! Może ten cały cholerny Williams czy jak mu tam jest czarodziejem zapytał raczej siebie niż Mionke.
Hermiona dalej była wzburzona tym co powiedzieli jej rodzice. Nie wytrzymała i się rozpłakała. Przez tyle lat ? Okłamywali ją. Usiadła na ławce pociągając za sobą Malfoya. On bez słowa objął ją ramieniem. Herm przytuliła się do Jego boku.
- Chodź. Idziemy do mnie.
-Ale…
- Nie ale tylko już. Chodź.
Hermiona przestraszyła się. Czy będzie tam Lucjusz i Narcyza ? Jak przyjmą to do wiadomości że Dracon zadaje się z takim kimś jak ona? Nie… Zaparła się nogami.
-Zaciągnę cie siłą. – zagroził.
Czyli czytaj : Nie masz wyboru , i tak pójdziesz.
- Merlinie. Ale z ciebie tyran. – zaśmiałam się.
Doszli do dworku Malfoyów. Dracon jak na dżentelmena przystało otworzył drzwi i wpuścił brązowooką pierwszą.
-Dzięki.- powiedziała zmieszana.
-My ? To już nie masz dość łażenia za szlamą ? – zamknęła oczy.
Nie odzywał się. Nagle wybuchł.
-Do cholery jasnej! PRZESTAŃ! Może ten cały cholerny Williams czy jak mu tam jest czarodziejem zapytał raczej siebie niż Mionke.
Hermiona dalej była wzburzona tym co powiedzieli jej rodzice. Nie wytrzymała i się rozpłakała. Przez tyle lat ? Okłamywali ją. Usiadła na ławce pociągając za sobą Malfoya. On bez słowa objął ją ramieniem. Herm przytuliła się do Jego boku.
- Chodź. Idziemy do mnie.
-Ale…
- Nie ale tylko już. Chodź.
Hermiona przestraszyła się. Czy będzie tam Lucjusz i Narcyza ? Jak przyjmą to do wiadomości że Dracon zadaje się z takim kimś jak ona? Nie… Zaparła się nogami.
-Zaciągnę cie siłą. – zagroził.
Czyli czytaj : Nie masz wyboru , i tak pójdziesz.
- Merlinie. Ale z ciebie tyran. – zaśmiałam się.
Doszli do dworku Malfoyów. Dracon jak na dżentelmena przystało otworzył drzwi i wpuścił brązowooką pierwszą.
-Dzięki.- powiedziała zmieszana.
-Do usług. – powiedział na głos. A w myślach dodał. Zawsze.
Jak dobrze że jego ojciec nie żyje… Jest jeszcze Narcyza , lecz ona szanuje wszystkie dziewczyny które
Draco przyprowadza do domu.
Hermiona poszła przodem , i zaczęła rozglądać się po domu.
-Dzień Dobry , mamo. – powiedział blondyn.
-Witaj kochanie.. O! Witam panno Granger.
- Dzień.. Dzień Dobry – zająknęła się.
- E… Hermiona idź proszę do mojego pokoju. Prosto , w lewo i pierwsze drzwi po lewej stronie.
- Dobrze.
W tym czasie gdy gryfonka szła do pokoju Malfoya , on tłumaczył wszystko swojej matce.
Hermiona po dłuższym czasie znalazła pokój , i nieśmiało weszła. Pokój był dość duży. Pod ścianą stało imponujące rozmiarami łóżko. A na tym łóżku… siedział piesek. Herm od zawsze lubiła zwierzęta. Podbiegła do pieska , a on popatrzył na nią swoimi czekoladowymi oczkami i zamerdał wesoło ogonkiem. Dziewczyna zaczęła głaskać zwierzaka , a on ją przy tym gryzł , ale bardzo lekko ponieważ był to szczeniak , i nie miał jeszcze ząbków. Hermiona nic nie świadoma tego że ktoś się jej przygląda , dalej bawiła się w najlepsze z psiakiem. Draco patrzył na to swoimi stalowoniebieskimi oczami. Mógłby tak patrzeć na to godzinami … Uśmiechnął się do siebie , i po cichu podszedł do niej , i szepnął jej do ucha…
__________________________________________________
Witajcie xD Wybaczcie że musieliście czekać , ale mam dość dużo blogów , więc nie mam za dużo czasu a nad tym rozdziałem się napracowałam. Zapraszam do komentowania i oceniania :3
Hermiona poszła przodem , i zaczęła rozglądać się po domu.
-Dzień Dobry , mamo. – powiedział blondyn.
-Witaj kochanie.. O! Witam panno Granger.
- Dzień.. Dzień Dobry – zająknęła się.
- E… Hermiona idź proszę do mojego pokoju. Prosto , w lewo i pierwsze drzwi po lewej stronie.
- Dobrze.
W tym czasie gdy gryfonka szła do pokoju Malfoya , on tłumaczył wszystko swojej matce.
Hermiona po dłuższym czasie znalazła pokój , i nieśmiało weszła. Pokój był dość duży. Pod ścianą stało imponujące rozmiarami łóżko. A na tym łóżku… siedział piesek. Herm od zawsze lubiła zwierzęta. Podbiegła do pieska , a on popatrzył na nią swoimi czekoladowymi oczkami i zamerdał wesoło ogonkiem. Dziewczyna zaczęła głaskać zwierzaka , a on ją przy tym gryzł , ale bardzo lekko ponieważ był to szczeniak , i nie miał jeszcze ząbków. Hermiona nic nie świadoma tego że ktoś się jej przygląda , dalej bawiła się w najlepsze z psiakiem. Draco patrzył na to swoimi stalowoniebieskimi oczami. Mógłby tak patrzeć na to godzinami … Uśmiechnął się do siebie , i po cichu podszedł do niej , i szepnął jej do ucha…
__________________________________________________
Witajcie xD Wybaczcie że musieliście czekać , ale mam dość dużo blogów , więc nie mam za dużo czasu a nad tym rozdziałem się napracowałam. Zapraszam do komentowania i oceniania :3
Fajnie że rozdział przynajmniej trochę dłuższy od poprzednich. Bardzo ciekawi mnie ciąg dalszy historii ponieważ dalej nie mogę uwierzyć że ktoś wpadł na coś tak genialnego. Że Hermiona ma innych rodziców. Ciekawe jakie rzeczy czekają gryfonkę. Mam nadzieje że wkrótce pojawi się trochę niebezpieczeństwa i główni bohaterowie będą zagrożeni :D Życzę weny i czekam na nn
OdpowiedzUsuń